EdukacjaPublicystyka

Zarabiaj – nie pożyczaj! Wykorzystaj internet!

Zarabiaj - nie pożyczaj

Zarabiaj – nie pożyczaj! Czy wiesz, że zamiast iść po chwilówkę potrzebne Ci pieniądze możesz zarobić w internecie? Przeczytaj mój artykuł!

“Najbardziej podstępne są niewielkie pożyczki, na które decydujemy się przeważnie szybko i bez namysłu. Wówczas wystarczy nawet jeden słabszy finansowo miesiąc i zaczynamy wpadać w spiralę zadłużenia.

Business Insider Polska

To cytat z artykułu na temat zadłużenia Polaków, który właśnie przeczytałem.

I kilka słów refleksji…

Jak zapewne wiecie promuję różne biznesy online. Wśród nich jest sporo pozwalających dość szybko i bez ryzyka ani inwestowania, lub z bardzo niedużym wkładem, zarobić sumy rzędu kilkudziesięciu – kilkuset złotych. Mowa tu o rozmaitych programach afiliacyjnych i promocjach oferujących bonusy na start i z poleceń innym. Czyli konta bankowe z premią, fintechy, karty typu Twisto, Curve czy Monese.

Nie raz otrzymałem pod moimi ogłoszeniami zamieszczanymi na facebooku masę próśb o informacje. W odpowiedzi wysyłam zawsze po kilkadziesiąt wiadomości do zainteresowanych, zawierających instrukcję oraz link afiliacyjny. Niestety na koniec okazuje się, że osoby, które skorzystały z okazji policzyć można na palcach jednej ręki. Nieraz zdarzało się, że nie skorzystał nikt, mimo “pieniędzy leżących na ulicy”.

Paradoks?

Z drugiej strony mamy dane o rosnącym zadłużeniu Polaków… No i gdzie tu logika, gdzie instynkt samozachowawczy? Nie wiem czy to ci sami ludzie, ale nieraz rozmawiałem na priv z osobami narzekającymi na problemy finansowe , które jednak Monese czy Revoluta nawet nie chciały tknąć.

Czy zamiast zrobić kilka a nawet kilkanaście ofert, zarobić kilkaset złotych, spróbować polecić je znajomym i zwielokrotnić zysk (najlepsi potrafią z takich ofert wyciągnąć kilka tysięcy) lepiej pójść po chwilówkę lub zrobić debet na karcie?

Że trzeba wypełnić formularz i podać dane w ramach KYC? Biorąc chwilówkę też trzeba to zrobić. A załatwić kredyt w banku też nie jest wcale łatwo. Tak więc nie do końca jest to kwestia lenistwa. A może bardziej mentalności?

Post scriptum

Ktoś powie, że z jednej strony krytykuję pożyczki, a z drugiej promuję je na moim blogu. Uważam, że wszystko jest dla ludzi, byle korzystać z tego z głową i rozsądkiem. Są sytuacje kiedy nie uniknie się kredytu, na przykład zakup samochodu, mieszkania, sprzętu AGD. Także wiele firm finansuje działalność z kredytów. Pożyczka jednak powinna być ostatecznością, a nie źródłem finansowania rozmaitych zachcianek, zakupu rzeczy zbędnych, bieżących wydatków. A poza tym – to do czego cały czas zmierzam i o czym był niniejszy artykuł – internet może być znakomitym źródłem dodatkowego zarobku. Świetną alternatywą dla pożyczania pieniędzy.

Zapraszam do zapoznania się z moim artykułem, w którym opisuję jak bez ryzyka zarobić można kilkaset złotych! Zarabiaj – nie pożyczaj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *